poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Chapter Two


                Niall przeglądał stronę internetową gdy zobaczył jak Lex zbliża się do samochodu. Z początku wyglądała normalnie jednak gdy światło lampy oświetliło dziewczynę blondyn zauważył, że Lex krwawi z nosa a na jej twarzy maluje się ból. Chłopak szybkim ruchem pomógł dziewczynie dojść .
-Powinnaś się położyć.-zakomunikował i zdjął gitara by zwolnić miejsce.
-Przecież gitara jest bardzo ważna.-mruknęła sarkastycznie brunetka.
-Nawet gdy cierpisz musisz coś powiedzieć, prawda ?-zapytał sarkastycznie.-I tak to gitara, ale gitara nie jest ważniejsza od ciebie.-uśmiechnął się na co dziewczyna  również uniosła swoje kąciki ust i dała mu delikatnego kuksańca w bok. –Kładź się.-rozkazał a dziewczyna położyła się na trzech siedzeniach. Kilka minut później zjawił się Louis wraz z zaspanym Liamem.
-Co się stało ?-zapytali w tym samym czasie.
-Kilka dziewczyn mnie pobiło.-odpowiedziała jakby nic się nie stało.-Ale jest już okej.-uśmiechnęła się w stronę blondyna.
-Czyli możemy jechać ?-zapytał dla pewności Lou. Lex pokiwała głową na znak zgody a kilka sekund późnej samochód ruszył. Niall usiadł obok Zayna, który cały czas cicho pochrapywał.
-Jak to możliwe, że on cały czas śpi ?-zapytał Niall patrząc na Zayna, który nie przebudził się ani razu.
-On jest zdolny do wszystkiego.-zaśmiał się Louis. Lex podniosła się z pozycji leżącej i zapięła się pasem.
 -Powinnaś leżeć.-zakomunikował Niall patrząc na poczynania brunetki.
-Będę bezpieczniejsza w pozycji siedzącej tego możesz być pewien.-zaśmiała się i chwyciła słuchawki.
                Za oknem mimo ciemności Liam zauważył, że krajobraz zmienił się z ulicznego gwaru w spokojną wieś.
-Zaraz będziemy.-zakomunikował Louis siedzący obok niego. Chłopak jeszcze raz rzucił wzrok na widok za oknem po czym poczuł wibracje telefonu. „Danielle ♥”- nazwa kontaktu widniała na wyświetlaczu. „Hej. Jak podróż ? Dziś dowiedziałam się, że wyjeżdżam do Francji. :(„  „Podróż dobrze. Mam nadzieje, że zobaczymy się jeszcze przed wyjazdem. <3 Kiedy wyjeżdżasz  ?:)” Liam nie musiał czekać długo na odpowiedź- „Niestety już za trzy dni. Wrócę dopiero na święta. :( Przepraszam muszę iść napiszę później. Kocham cię.” Liam przeczytał sms z trzy razy zanim zrozumiał, że nie zobaczy swojej dziewczyny dwa miesiące. Było zbyt późno by brunet odpisał na sms więc odłożył telefon na miejsce i oparł głowę o zimną szybę. Patrząc na nocne krajobrazy za oknem uronił łzy.
                Lex spała gdy ktoś wyjął jedną ze słuchawek i szepnął na ucho, że są na miejscu. Otwierając zmęczone oczy zobaczyła, że stoi nad nią mulat szeroko się uśmiechając. Dziewczyna bez słowa wyszła z samochodu. Okazało się, że zatrzymali się przed dwugwiazdkowym hotelem gdzieś w głębi lasu-z każdej stron budynku rosły wysokie na kilkadziesiąt metrów drzewa.  
-Musimy gdzieś przenocować.-mruknął Louis patrząc na zniesmaczone miny towarzyszów.-No już bierzcie walizki.-zakomunikował i otworzył bagażnik. Lex wzięła swoją walizkę i zaciągnęła ją do środka. W tak zwanej recepcji znajdował się jeden stolik przy, którym stał skórzany fotel. Za obskurną ladą siedziała wysoka kobieta po czterdziestce, która uśmiechnęła się gdy cała piątka weszła do pomieszczenia przez skrzypiące, duże drzwi.
-Witajcie.-powiedziała radośnie wstając.
-Dobry wieczór.-przywitali się z jasnowłosą kobietą.
-Chcielibyśmy dwa pokoje jeden jednoosobowy i czteroosobowy.-zakomunikował Louis a reszta pokiwała głową na znak zgody.
-Niestety, ale mamy tylko dwa dwuosobowe i jeden pięcioosobowy.-mruknęła kobieta patrząc po kluczach.
-To poprosimy piątkę.-uśmiechnął się Niall. Kobieta dała im klucz do pokoju numer „16”, Louis załatwi wszelkie formalności a gdy skończył całą piątką ruszyli skromnym korytarzem do pomieszczenia na drugim piętrze.
                Lex przekręciła klucz w drzwiach i chwilę późnej cała piątka znalazła się w jasno-zółtym pokoju  z trzema łóżkami-jednym jednoosobowym i dwoma dwuosobowymi, jednym telewizorem wielkości kartonu płatek i jednym małym stolikiem.  Louis przecisnął się przez wszystkich i szybko położył się na jednoosobowym łóżku.  
-Ej ! To nie fair.-zbulwersowała się Lex.-Ja tam śpię.
-Kierowałem cały dzień. Jestem zmęczony i nie wyśpię się spiąć z jednym z nich.-odparł Lou na swoje usprawiedliwienie pokazując palcem na Liama, Nialla i Zayna.
-Dobra.-powiedziała sarkastycznie Lex.-Więc z kim mam spać, mądralo ?-zwróciła się do bruneta.
-Wybierz sobie.-zaśmiał się.
-Sorka Lex wiesz, że cię lubię, ale ma dziewczynę.-przeprosił Liam i położył swoją walizkę na łóżku.
-Rozumiem.-przytaknęła.-Też był czuła się głupio.
-Ja…-zaczął Zayn.
-Tak ty też masz dziewczynę.-dokończyła za niego Lex i popatrzyła na blondyna.-Śpisz na podłodze.-zwróciła się zdezorientowanego Nialla.
-Dlaczego ?-oburzył się.-Ok.-przytaknął jednak po kilku sekundach.
                Wszyscy już spali gdy Lex wstała i poszła poszukać czegoś do picia. Wracała już do łóżka napojona gdy przez przypadek nadepnęła na nogę śpiącego na podłodze blondyna.
-Przepraszam.-szepnęła w jego stronę.
-Nie ma sprawy.-odpowiedział.
-Nie śpisz ?
-Nie mogę. Ta podłoga jest za twarda i jest strasznie zimno.-wytłumaczył. Niall spał pod cienkim kocykiem tylko na poduszce. Lex usłyszała jak Louis cicho pochrapuje a Zayn tarmosi się w łóżku przy boku Liama.
-Chodź do łóżka.-zakomunikowała siadając z przeciwnej strony.
-Jesteś pewna ?-dopytał.
-Tak.-przytaknęła a blondyn położył się obok Lex. Z początku, ubrana w obcisłą bokserkę i równie obcisłe krótkie spodenki, brunetka czuła się niezręcznie, ale przebolała głupie uczucie w żołądku i przykryła ich wspólną kołdrą. Usłyszała cichy śmiech Nialla.-Co się bawi ?-zapytała.
-Ty.-odpowiedział szeptem.-Jesteś taka zabawna gdy się denerwujesz.
-Nie denerwuje się.-powiedziała.
-Jasne.-mruknął i przewrócił się na drugi bok w przeciwną stronę twarzy brunetki.
-Głupi jesteś.-wykrzywiała się w ciemności.
-Ale lubisz mnie ?-szepnął i zamknął oczy. Dziewczyna popatrzyła w sufit.
-Lubię, głupku.-odpowiedziała i również zamknęła oczy.
                Rano obudził ich krzyk Louis.
-Wstawajcie !-krzyczał nad każdym uchem. Po wielu próbach wszyscy zwlekli się z łóżek i po kolei pomaszerowali do łazienki. Zayn rzucił zazdrosne spojrzenie na Lex i Niall, którzy cały czas leżeli obok siebie obudzeni i śmiejący się w głos. Po godzinie krzątania się w tą i z powrotem wszyscy ruszyli do baru w którym prawdopodobnie był Harry.
                Bar przez ten czas bardzo się zmienił. Ciemne ściany wyblakły i popękały, drzwi porysowały się a jedno z okien było pęknięte.
-Dzień dobry.-powiedział Zayn wchodząc do zadbanego lokalu.
-Dzień dobry.-odpowiedział starszy facet za ladą. Zayn rozejrzał się po odnowionym wnętrzu i późnej zapytał:
-Czy pracuje tu jeszcze Megan ?
-Megan ?-zapytał sam siebie facet za ladą i zmrużył oczy jakby chciał sobie przypomnieć.
-Może o tym później.-mruknął Niall i usiadł na krześle.-Był tu ten chłopak.-pokazał mu zdjęcie w telefonie przedstawiające wesołego Harrego.
-Tak wczoraj. Zostawił wam list.-tęgi facet na chwilę zniknął i zaraz wrócił z kartką w ręku.-Proszę.-podał blondynowi kartkę. Niall szybkim ruchem rozwinął zawiniątko a reszta stanęła z nim patrząc mu przez ramię.
Chłopaki i Lex !

Wiem, że zaczęliście mnie szukać, ale obiecałem, że wrócę więc po co to robicie ? Jestem bezpieczny a taki powrót w czasie dobrze mi zrobi. Jeśli czytacie ten list to znaczy, że przyszliście za późno by mnie tu zastać. Szkoda bo tęsknie za wami.   Po za tym zawsze lubiłem ten bar dlatego spędziłem tu dużo czasu. Pozdrówcie ode mnie Sama-to ten gość za ladą. Wracajcie do domu i czekajcie na mnie. Ale skoro już tu jesteście to pamiętacie jak śpiewaliśmy na stole po pijaku, albo jak Zayn wyrwał tu tą śliczną Megan ? Pamiętacie jak kłóciliśmy się o łóżko w hotelu bo dostaliśmy głupi pokój w którym łóżko było obok śmierdzącej łazienki. Czemu tak bardzo się zmieniliśmy ? Kocham was a w szczególności ciebie Lex za to, że wytrzymujesz z tymi wariatami. Do zobaczenia. :) Harry x

-I co jedziemy dalej ?-zapytał Liam po zakończeniu listu.
-Tak.-zakomunikował pewnie Louis.-Musimy go znaleźć.-wszyscy wychodzili już z lokalu gdy przy samym wyjściu mulata zatrzymał Sam.
-Chłopcze pytałeś o Megan ?-dopytał a Zayn pokiwał głową.-Megan umarła. Miała raka. 

Od Autorki: Obiecałam i jest ! <hura> Mam nadzieje, że bardzo was nie zawiodłam tym rozdziałem i podoba się wam. Co Zayn zrobi wiedząc, że Megan umarła ? Czy wydaję mi się czy między Niallem a Lex zaczyna iskrzyć ? A biedy Liam zostanie sam przez dwa miesiące ? Gdzie jest nasz kochany Harry ? Jaki jest następny cel ich podroży i co się tam wydarzy ? Chcecie wiedzieć ? Wszytko wyjaśni się już w kolejnym rozdziale (około 1 września-ponieważ wyjeżdzam ^^) 
Wally.x

4 komentarze:

  1. napisz nowy rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. matko *_* cudowny rozdział i już z niecierpliwością czekam na następny.

    zapraszam do odwiedzania i komentowania:
    http://maybe-it-is-just-my-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń